Skocz do zawartości

Hurin

Właściciel
  • Zawartość

    3,355
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Hurin wygrał w ostatnim dniu 8 Maj

Hurin ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

101 Excellent

3 obserwujących

Ostatnio na profilu byli

156 wyświetleń profilu
  1. W wieku 85 lat po ciężkiej chorobie zmarł w Krakowie ks. prałat Antoni Sołtysik wieloletni proboszcz parafii św. Mikołaja, duszpasterz młodzieży, postulator procesu beatyfikacyjnego bł. Hanny Chrzanowskiej. Jak poinformowała rodzina i duszpasterze parafii św. Mikołaja, pogrzeb odbędzie się w środę 30 maja 2018 r. Msza św. zostanie odprawiona o g. 15.00 w kościele św. Mikołaja. Ks. Antoni Sołtysik urodził się w 1933 r. w Stryszawie. W wieku 20 lat wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 22 czerwca 1958 roku, a 11 lat później kard. Karol Wojtyła mianował go diecezjalnym referentem duszpasterstwa młodzieży. W latach 1969 - 1975 ks. Sołtysik był wikariuszem w parafii św. Mikołaja w Krakowie. W latach 1975 - 1981 jako proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Krakowie - Bieżanowie doprowadził do rozpoczęcia budowy kościoła. W czerwcu 1979 r. podczas pierwszej pielgrzymki do Polski Jan Paweł II przemawiając do młodzieży zebranej przed kościołem oo. paulinów na Skałce mówił o nim: "Ks. Antoni ma ogromną pasję młodzieżową, pasję do duszpasterstwa młodzieżowego, po prostu go ta pasja zjada - i otwiera się w kierunku wszystkich grup młodzieżowych". Od 1981 r. był proboszczem parafii św. Mikołaja w Krakowie. W 1990 r. przyczynił się do reaktywacji Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Polsce i w Archidiecezji Krakowskiej. Był również pierwszym asystentem generalnym Stowarzyszenia po jego reaktywacji i asystentem diecezjalnym. Kard. Franciszek Macharski ustanowił go w 1998 r. postulatorem procesu beatyfikacyjnego Hanny Chrzanowskiej - krakowskiej pielęgniarki, inicjatorki domowej opieki nad chorymi i współpracownicy kard. Karola Wojtyły. W 2008 r. ks. Sołtysik przeszedł na emeryturę. 28 kwietnia tego roku, gdy w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach odbywała się uroczystość beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej, ks. Sołtysik przebywał w szpitalu, ale na początku kwietnia uczestniczył jeszcze w złożeniu jej doczesnych szczątków w kaplicy kościoła św. Mikołaja. "Ks. Antoni Sołtysik był gorącym patriotą, który całe swe życie poświęcił duszpasterstwu młodzieży" - napisał w mediach społecznościowych ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Przypomniał, że za wspieranie osób niepełnosprawnych ks. Sołtysik w 2008 r. otrzymał medal św. Brata Alberta. Ks. Sołtysik zmarł 26 maja wieczorem w 60. roku kapłaństwa w Domu Księży Chorych w Krakowie - Swoszowicach. te-es.pl Hurin
  2. W wieku 85 lat po ciężkiej chorobie zmarł w Krakowie ks. prałat Antoni Sołtysik wieloletni proboszcz parafii św. Mikołaja, duszpasterz młodzieży, postulator procesu beatyfikacyjnego bł. Hanny Chrzanowskiej. Jak poinformowała rodzina i duszpasterze parafii św. Mikołaja, pogrzeb odbędzie się w środę 30 maja 2018 r. Msza św. zostanie odprawiona o g. 15.00 w kościele św. Mikołaja. Ks. Antoni Sołtysik urodził się w 1933 r. w Stryszawie. W wieku 20 lat wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 22 czerwca 1958 roku, a 11 lat później kard. Karol Wojtyła mianował go diecezjalnym referentem duszpasterstwa młodzieży. W latach 1969 - 1975 ks. Sołtysik był wikariuszem w parafii św. Mikołaja w Krakowie. W latach 1975 - 1981 jako proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Krakowie - Bieżanowie doprowadził do rozpoczęcia budowy kościoła. W czerwcu 1979 r. podczas pierwszej pielgrzymki do Polski Jan Paweł II przemawiając do młodzieży zebranej przed kościołem oo. paulinów na Skałce mówił o nim: "Ks. Antoni ma ogromną pasję młodzieżową, pasję do duszpasterstwa młodzieżowego, po prostu go ta pasja zjada - i otwiera się w kierunku wszystkich grup młodzieżowych". Od 1981 r. był proboszczem parafii św. Mikołaja w Krakowie. W 1990 r. przyczynił się do reaktywacji Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Polsce i w Archidiecezji Krakowskiej. Był również pierwszym asystentem generalnym Stowarzyszenia po jego reaktywacji i asystentem diecezjalnym. Kard. Franciszek Macharski ustanowił go w 1998 r. postulatorem procesu beatyfikacyjnego Hanny Chrzanowskiej - krakowskiej pielęgniarki, inicjatorki domowej opieki nad chorymi i współpracownicy kard. Karola Wojtyły. W 2008 r. ks. Sołtysik przeszedł na emeryturę. 28 kwietnia tego roku, gdy w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach odbywała się uroczystość beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej, ks. Sołtysik przebywał w szpitalu, ale na początku kwietnia uczestniczył jeszcze w złożeniu jej doczesnych szczątków w kaplicy kościoła św. Mikołaja. "Ks. Antoni Sołtysik był gorącym patriotą, który całe swe życie poświęcił duszpasterstwu młodzieży" - napisał w mediach społecznościowych ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Przypomniał, że za wspieranie osób niepełnosprawnych ks. Sołtysik w 2008 r. otrzymał medal św. Brata Alberta. Ks. Sołtysik zmarł 26 maja wieczorem w 60. roku kapłaństwa w Domu Księży Chorych w Krakowie - Swoszowicach. te-es.pl Hurin
  3. Pierwsza rozprawa z udziałem Kajetana P. oskarżonego m.in. o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego w 2016 roku odbędzie się w poniedziałek. Kajetan P. będzie najprawdopodobniej sądzony w specjalnej sali sądowej, gdzie w przeszłości odbywały się procesy najgroźniejszych przestępców. Zdjęcie Zdj. ilustracyjne /PIOTR JEDZURA/REPORTER /East News Termin pierwszej rozprawy wyznaczono 4 kwietnia na niejawnym posiedzeniu przygotowawczym sądu. Po jego zakończeniu Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował, że pierwsza rozprawa w sprawie o zabójstwo tłumaczki języka włoskiego odbędzie się 28 maja o godzinie 10. Terminy kolejnych rozpraw wyznaczono na 18 czerwca i 4 lipca. Jak poinformowało biuro prasowe Sądu Okręgowego w Warszawie rozprawa odbędzie się w kompleksie budynków sądowych przy ul. Kocjana. Z informacji, jakie były podawane przez media wynika, że Kajetan P. będzie sądzony w specjalnej sali sądowej, która jest położona w oddzielnym, ogrodzonym budynku. W sali tej w przeszłości sądzeni byli najgroźniejsi przestępcy; zeznają tam też osoby, których bezpieczeństwo jest szczególnie chronione. Kajetan P. jest oskarżony o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego w 2016 oraz o uderzenie łokciem konwojującego go funkcjonariusza. Akt oskarżenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu w połowie lutego. W ocenie śledczych mężczyzna działał w warunkach ograniczonej poczytalności i może odpowiadać przed sądem. Wcześniej - na początku października ubiegłego roku - warszawski sąd okręgowy zwrócił sprawę prokuraturze, wskazując m.in. na konieczność przeprowadzenia konfrontacji biegłych psychiatrów i psychologów z dwóch zespołów wypowiadających się na temat poczytalności oskarżonego. Prokuratura skierowała do Sądu Apelacyjnego zażalenie na to postanowieniem, ale ten je oddalił. Drugi zespół biegłych powołano z uwagi na to, że pierwsza opina biegłych "budziła uzasadnione wątpliwości w zakresie wniosków końcowych" - napisano w komunikacie warszawskiej prokuratury okręgowej. Druga opinia - jak zaznaczono - wydana na podstawie pełniejszego materiału dowodowego w ocenie prokuratora była "spójna, logiczna i kompletna", a wnioski pozwalały na skierowaniu przeciwko Kajetanowi P. aktu oskarżenia. Stało się tak w lipcu 2017 roku. Sąd Okręgowy uznał jednak za konieczne skonfrontowanie obu zespołów. "Podczas konfrontacji każdy z biegłych podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko oraz potwierdził wnioski zawarte w sporządzonych opiniach. Ponadto wszyscy biegli zgodnie uznali, iż materiał dowodowy zgromadzony w toku śledztwa był wystarczający do wydania opinii" - informował w komunikacie prokurator Łukasz Łapczyński z warszawskiej prokuratury okręgowej. Śledczy podzielili wnioski z opinii drugiego z zespołów i uznali, że Kajetan P. oba przestępstwa popełnił "w warunkach tzw. ograniczonej poczytalności", co pozwala na skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia. 3 lutego 2016 r. Kajetan P. - pod pozorem rozpoczęcia nauki języka włoskiego - spotkał się z tłumaczką Katarzyną J. w jej mieszkaniu na warszawskiej Woli. Tam - jak wynika z ustaleń śledczych - zabił ją nożem. Aby ukryć zwłoki i uniknąć odpowiedzialności, rozczłonkował je i przewiózł je do wynajmowanego przez siebie mieszkania. Następnie uciekł. Zatrzymano go po 11 dniach na Malcie i przekazano do Polski. te-es.pl Hurin
  4. Pierwsza rozprawa z udziałem Kajetana P. oskarżonego m.in. o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego w 2016 roku odbędzie się w poniedziałek. Kajetan P. będzie najprawdopodobniej sądzony w specjalnej sali sądowej, gdzie w przeszłości odbywały się procesy najgroźniejszych przestępców. Zdjęcie Zdj. ilustracyjne /PIOTR JEDZURA/REPORTER /East News Termin pierwszej rozprawy wyznaczono 4 kwietnia na niejawnym posiedzeniu przygotowawczym sądu. Po jego zakończeniu Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował, że pierwsza rozprawa w sprawie o zabójstwo tłumaczki języka włoskiego odbędzie się 28 maja o godzinie 10. Terminy kolejnych rozpraw wyznaczono na 18 czerwca i 4 lipca. Jak poinformowało biuro prasowe Sądu Okręgowego w Warszawie rozprawa odbędzie się w kompleksie budynków sądowych przy ul. Kocjana. Z informacji, jakie były podawane przez media wynika, że Kajetan P. będzie sądzony w specjalnej sali sądowej, która jest położona w oddzielnym, ogrodzonym budynku. W sali tej w przeszłości sądzeni byli najgroźniejsi przestępcy; zeznają tam też osoby, których bezpieczeństwo jest szczególnie chronione. Kajetan P. jest oskarżony o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego w 2016 oraz o uderzenie łokciem konwojującego go funkcjonariusza. Akt oskarżenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu w połowie lutego. W ocenie śledczych mężczyzna działał w warunkach ograniczonej poczytalności i może odpowiadać przed sądem. Wcześniej - na początku października ubiegłego roku - warszawski sąd okręgowy zwrócił sprawę prokuraturze, wskazując m.in. na konieczność przeprowadzenia konfrontacji biegłych psychiatrów i psychologów z dwóch zespołów wypowiadających się na temat poczytalności oskarżonego. Prokuratura skierowała do Sądu Apelacyjnego zażalenie na to postanowieniem, ale ten je oddalił. Drugi zespół biegłych powołano z uwagi na to, że pierwsza opina biegłych "budziła uzasadnione wątpliwości w zakresie wniosków końcowych" - napisano w komunikacie warszawskiej prokuratury okręgowej. Druga opinia - jak zaznaczono - wydana na podstawie pełniejszego materiału dowodowego w ocenie prokuratora była "spójna, logiczna i kompletna", a wnioski pozwalały na skierowaniu przeciwko Kajetanowi P. aktu oskarżenia. Stało się tak w lipcu 2017 roku. Sąd Okręgowy uznał jednak za konieczne skonfrontowanie obu zespołów. "Podczas konfrontacji każdy z biegłych podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko oraz potwierdził wnioski zawarte w sporządzonych opiniach. Ponadto wszyscy biegli zgodnie uznali, iż materiał dowodowy zgromadzony w toku śledztwa był wystarczający do wydania opinii" - informował w komunikacie prokurator Łukasz Łapczyński z warszawskiej prokuratury okręgowej. Śledczy podzielili wnioski z opinii drugiego z zespołów i uznali, że Kajetan P. oba przestępstwa popełnił "w warunkach tzw. ograniczonej poczytalności", co pozwala na skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia. 3 lutego 2016 r. Kajetan P. - pod pozorem rozpoczęcia nauki języka włoskiego - spotkał się z tłumaczką Katarzyną J. w jej mieszkaniu na warszawskiej Woli. Tam - jak wynika z ustaleń śledczych - zabił ją nożem. Aby ukryć zwłoki i uniknąć odpowiedzialności, rozczłonkował je i przewiózł je do wynajmowanego przez siebie mieszkania. Następnie uciekł. Zatrzymano go po 11 dniach na Malcie i przekazano do Polski. te-es.pl Hurin
  5. Piłka nożna - Wszystko dla miłośników piłki nożnej. Ekstraklasa, Liga Mistrzów, Bundesliga, Liga Europejska, terminarz rozgrywek, zapowiedzi transmisji, wyniki. Oprócz tego składy drużyn, sylwetki sportowców i trenerów, transfery. Zobacz fotorelacje z meczy, przypomnij sobie bramki ulubionych zawodników. Emocjonujący świat piłki nożnej w zasięgu Twojej dłoni! te-es.pl Hurin
  6. Zobacz skrót meczu 27. kolejki IV ligi. Kibice zobaczyli przy Srebrnej bardzo ciekawe spotkanie, a to co w nim najciekawsze zobaczysz w materiale wideo. Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas Materiał wideo: te-es.pl Hurin
  7. Piłka nożna - Wszystko dla miłośników piłki nożnej. Ekstraklasa, Liga Mistrzów, Bundesliga, Liga Europejska, terminarz rozgrywek, zapowiedzi transmisji, wyniki. Oprócz tego składy drużyn, sylwetki sportowców i trenerów, transfery. Zobacz fotorelacje z meczy, przypomnij sobie bramki ulubionych zawodników. Emocjonujący świat piłki nożnej w zasięgu Twojej dłoni! te-es.pl Hurin
  8. Piłka nożna - Wszystko dla miłośników piłki nożnej. Ekstraklasa, Liga Mistrzów, Bundesliga, Liga Europejska, terminarz rozgrywek, zapowiedzi transmisji, wyniki. Oprócz tego składy drużyn, sylwetki sportowców i trenerów, transfery. Zobacz fotorelacje z meczy, przypomnij sobie bramki ulubionych zawodników. Emocjonujący świat piłki nożnej w zasięgu Twojej dłoni! te-es.pl Hurin
  9. Klasyczne zagrożenia nie zniknęły; by usprawnić zdolności odstraszania i obrony NATO, potrzebna jest sprawniejsza struktura dowodzenia Sojuszu; trzeba też stworzyć bardziej szczegółowe plany obrony - powiedział w niedzielę szef MON Mariusz Błaszczak. Zdjęcie Mariusz Błaszczak /Robert Ostrowski /East News Wystąpienie szefa MON, które dotyczyło zadań NATO w reagowaniu na wyzwania stojące przed sojusznikami, otworzyło trzeci dzień odbywającej się w budynkach polskiego parlamentu wiosennej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. Błaszczak zwracał uwagę na rolę parlamentów w kreowaniu bezpieczeństwa państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Podkreślił, że to tam zapadają decyzję m.in. ws. budżetów przeznaczanych na obronność. Zaznaczył też, że jest to trudny i długotrwały proces. "Osiągniecie porozumienia na poziomie narodowym zawsze będzie tym łatwiejsze, im głębsza i intensywniejsza będzie debata parlamentarna na poziomie międzynarodowym w gronie sojuszniczym i unijnym" - oświadczył. Według niego, m.in. dzięki takiej debacie, NATO może potwierdzić, że "nie ma wobec niego alternatywny". "Klasyczne zagrożenia" Zdaniem Błaszczaka, "klasyczne zagrożenia" są wciąż aktualne. Ocenił, że mimo starań, nie udało się zbudować "ładu paneuropejskiego" opartego na współpracy państw. "Główną tego przyczyną jest postawa Rosji. Po rozpadzie ZSRR tylko przez chwilę można było mieć nadzieję, że będzie ona podążać drogą przemian demokratycznych. Ostatnie dziesięć lat przekreśliło ostatecznie te nadzieje. Rosja udowodniła, że jest gotowa siłą zmieniać granice, gwałcąc suwerenność i integralność państw" - ocenił szef MON. Jak mówił, w ostatnich latach kraj ten cały czas rozwijał swoje zdolności militarne, podczas gdy "zachód pozbywał się czołgów". Zdaniem Błaszczaka, wojska NATO górują nad rosyjskimi technologicznie, jednak to Rosjanie są bardziej przygotowani do prowadzenia "klasycznej wojny". Dodał, że NATO "dopiero przygotowuje się do obrony państw bałtyckich i Polski". Szef resortu obrony wyraził ponadto nadzieję, że lipcowy szczyt NATO w Brukseli przyczyni się do usprawnienia zdolności "odstraszania i obrony" Sojuszu. "Do tego potrzebna jest sprawniejsza struktura dowodzenia NATO, w tym nowe dowództwo komponentu lądowego szczebla armijnego" - powiedział. Zadeklarował, że Polska gotowa jest je współtworzyć. Błaszczak: Konieczna konsekwencja działań na poziomie narodowym Według Błaszczaka, Pakt Północnoatlantycki potrzebuje też "więcej sił bojowych o większym stopniu gotowości, które powinny być ściślej afiliowane do dowództw". "Musimy stworzyć bardziej szczegółowe plany obrony; zmodyfikować szkolenia i ćwiczenia, by przywracały wojsku zdolność prowadzenia operacji obrony terytorium" - mówił. Zaznaczył też, że by to osiągnąć, potrzebna odpowiednich decyzji zarówno na poziomie NATO, jak i "konsekwentnych działań na poziomie narodowym". Szef MON ocenił ponadto, że oprócz zagrożeń ze strony Rosji, ważnym wyzwaniem dla Sojuszu jest też terroryzm "mający korzenie w radykalnym islamie". Ocenił, że zwalczać go trzeba przede wszystkim w krajach, w których się rodzi, takich jak Irak czy Afganistan. "Musimy też przeciwdziałać skutkom terroryzmu; przede wszystkim migracji" - dodał. Błaszczak wyraził też nadzieję, że NATO podtrzyma gotowość do rozszerzenia o nowe państwa, takie jak Gruzja czy Ukraina. Polska za zacieśnieniem współpracy NATO z UE W trakcie wystąpienia szef MON podkreślał, że współpraca pomiędzy NATO a UE staje się szczególnie istotna w związku z ustanowieniem w minionym roku PESCO (mechanizm stałej współpracy obronnej w ramach UE). "Polska wierzy, że ta inicjatywa spełni pokładane w niej nadzieje. Chcemy poszukiwać możliwości zaangażowania w ośmiu z 17 istniejących obecnie projektów" - mówił. "PESCO powinna być jednak komplementarna względem działań podejmowanych przez NATO, to niezwykle ważne" - podkreślił. Jak dodał zapewnieniu, że tak będzie, powinna służyć współpraca obu organizacji. W tym kontekście - jak dodał - cieszy współpraca zgromadzenia parlamentarnego z PE. W ocenie szefa MON jedną z kwestii, której w najbliższym czasie warto podkreślić szczególną uwagę, w tym na poziomie parlamentarnym, jest mobilność wojskowa. "Tak, by Unia, rozwijając infrastrukturę na potrzeby wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, uwzględniała również wymogi sojusznicze" - wskazał. te-es.pl Hurin
  10. Klasyczne zagrożenia nie zniknęły; by usprawnić zdolności odstraszania i obrony NATO, potrzebna jest sprawniejsza struktura dowodzenia Sojuszu; trzeba też stworzyć bardziej szczegółowe plany obrony - powiedział w niedzielę szef MON Mariusz Błaszczak. Zdjęcie Mariusz Błaszczak /Robert Ostrowski /East News Wystąpienie szefa MON, które dotyczyło zadań NATO w reagowaniu na wyzwania stojące przed sojusznikami, otworzyło trzeci dzień odbywającej się w budynkach polskiego parlamentu wiosennej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. Błaszczak zwracał uwagę na rolę parlamentów w kreowaniu bezpieczeństwa państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Podkreślił, że to tam zapadają decyzję m.in. ws. budżetów przeznaczanych na obronność. Zaznaczył też, że jest to trudny i długotrwały proces. "Osiągniecie porozumienia na poziomie narodowym zawsze będzie tym łatwiejsze, im głębsza i intensywniejsza będzie debata parlamentarna na poziomie międzynarodowym w gronie sojuszniczym i unijnym" - oświadczył. Według niego, m.in. dzięki takiej debacie, NATO może potwierdzić, że "nie ma wobec niego alternatywny". "Klasyczne zagrożenia" Zdaniem Błaszczaka, "klasyczne zagrożenia" są wciąż aktualne. Ocenił, że mimo starań, nie udało się zbudować "ładu paneuropejskiego" opartego na współpracy państw. "Główną tego przyczyną jest postawa Rosji. Po rozpadzie ZSRR tylko przez chwilę można było mieć nadzieję, że będzie ona podążać drogą przemian demokratycznych. Ostatnie dziesięć lat przekreśliło ostatecznie te nadzieje. Rosja udowodniła, że jest gotowa siłą zmieniać granice, gwałcąc suwerenność i integralność państw" - ocenił szef MON. Jak mówił, w ostatnich latach kraj ten cały czas rozwijał swoje zdolności militarne, podczas gdy "zachód pozbywał się czołgów". Zdaniem Błaszczaka, wojska NATO górują nad rosyjskimi technologicznie, jednak to Rosjanie są bardziej przygotowani do prowadzenia "klasycznej wojny". Dodał, że NATO "dopiero przygotowuje się do obrony państw bałtyckich i Polski". Szef resortu obrony wyraził ponadto nadzieję, że lipcowy szczyt NATO w Brukseli przyczyni się do usprawnienia zdolności "odstraszania i obrony" Sojuszu. "Do tego potrzebna jest sprawniejsza struktura dowodzenia NATO, w tym nowe dowództwo komponentu lądowego szczebla armijnego" - powiedział. Zadeklarował, że Polska gotowa jest je współtworzyć. Błaszczak: Konieczna konsekwencja działań na poziomie narodowym Według Błaszczaka, Pakt Północnoatlantycki potrzebuje też "więcej sił bojowych o większym stopniu gotowości, które powinny być ściślej afiliowane do dowództw". "Musimy stworzyć bardziej szczegółowe plany obrony; zmodyfikować szkolenia i ćwiczenia, by przywracały wojsku zdolność prowadzenia operacji obrony terytorium" - mówił. Zaznaczył też, że by to osiągnąć, potrzebna odpowiednich decyzji zarówno na poziomie NATO, jak i "konsekwentnych działań na poziomie narodowym". Szef MON ocenił ponadto, że oprócz zagrożeń ze strony Rosji, ważnym wyzwaniem dla Sojuszu jest też terroryzm "mający korzenie w radykalnym islamie". Ocenił, że zwalczać go trzeba przede wszystkim w krajach, w których się rodzi, takich jak Irak czy Afganistan. "Musimy też przeciwdziałać skutkom terroryzmu; przede wszystkim migracji" - dodał. Błaszczak wyraził też nadzieję, że NATO podtrzyma gotowość do rozszerzenia o nowe państwa, takie jak Gruzja czy Ukraina. Polska za zacieśnieniem współpracy NATO z UE W trakcie wystąpienia szef MON podkreślał, że współpraca pomiędzy NATO a UE staje się szczególnie istotna w związku z ustanowieniem w minionym roku PESCO (mechanizm stałej współpracy obronnej w ramach UE). "Polska wierzy, że ta inicjatywa spełni pokładane w niej nadzieje. Chcemy poszukiwać możliwości zaangażowania w ośmiu z 17 istniejących obecnie projektów" - mówił. "PESCO powinna być jednak komplementarna względem działań podejmowanych przez NATO, to niezwykle ważne" - podkreślił. Jak dodał zapewnieniu, że tak będzie, powinna służyć współpraca obu organizacji. W tym kontekście - jak dodał - cieszy współpraca zgromadzenia parlamentarnego z PE. W ocenie szefa MON jedną z kwestii, której w najbliższym czasie warto podkreślić szczególną uwagę, w tym na poziomie parlamentarnym, jest mobilność wojskowa. "Tak, by Unia, rozwijając infrastrukturę na potrzeby wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, uwzględniała również wymogi sojusznicze" - wskazał. te-es.pl Hurin
  11. Ten wieczór będzie jeszcze długo wspominany. Real Madryt pokonał w finale LM Liverpool 3-1, ale niezwykle dużo mówi się o zachowaniu Sergio Ramosa. Kapitan "Królewskich" w pierwszej połowie przyczynił się do kontuzji Mohameda Salaha. Ale to nie wszystko. Niemieccy dziennikarze odkryli, że po zmianie stron znokautował łokciem bramkarza Lorisa Kariusa. Ten potem popełnił fatalne błędy. Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Trzy rzeczy, które przyczyniły się do triumfu Realu Madryt. Wideo INTERIA.TV Karius miał całkiem solidne pierwsze 45 minut, ale już na początku drugiej połowy przeżył koszmar. Być może duży wpływ miało na to zdarzenie z 49. minuty. Na nagraniu wideo dobrze widać zajście z udziałem golkipera Liverpoolu i Sergio Ramosa. Obrońca Realu przepychał się z Virgilem Van Dijkiem, a potem w dziwny sposób wpadł na Kariusa. Przy okazji uderzył go prawym łokciem w lewą skroń. Niemiecki zawodnik "The Reds" upadł na murawę, ale sędzia nie zauważył tego przewinienia Hiszpana. Zaledwie dwie minuty później bramkarz angielskiej drużyny popełnił katastrofalny błąd. Wyrzucając piłkę trafił w nogę Karima Benzemy, który dał prowadzenie Realowi. Być może na roztargnienie Kariusa i złą decyzję miało wpływ mocne uderzenie w głowę od Ramosa. Zawodnik "Królewskich" jak zwykle grał ostro. W pierwszej połowie starł się z Mo Salahem. Egipcjanin z powodu uraz barku musiał zejść z murawy. W końcówce Karius popełnił kolejny fatalny w skutkach błąd. W 83. minucie przepuścił strzał Garetha Bale’a z ponad 30 metrów. Real wygrał ostatecznie 3-1 i po raz trzeci z rzędu, a 13. w historii zdobył Puchar Europy. Zdjęcie Starcie Sergio Ramosa z Lorisem Kariusem /twitter Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Real - Liverpool 3-1. Finał wypełniony łzami bólu. Wideo Eurosport te-es.pl Hurin
  12. Ten wieczór będzie jeszcze długo wspominany. Real Madryt pokonał w finale LM Liverpool 3-1, ale niezwykle dużo mówi się o zachowaniu Sergio Ramosa. Kapitan "Królewskich" w pierwszej połowie przyczynił się do kontuzji Mohameda Salaha. Ale to nie wszystko. Niemieccy dziennikarze odkryli, że po zmianie stron znokautował łokciem bramkarza Lorisa Kariusa. Ten potem popełnił fatalne błędy. Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Trzy rzeczy, które przyczyniły się do triumfu Realu Madryt. Wideo INTERIA.TV Karius miał całkiem solidne pierwsze 45 minut, ale już na początku drugiej połowy przeżył koszmar. Być może duży wpływ miało na to zdarzenie z 49. minuty. Na nagraniu wideo dobrze widać zajście z udziałem golkipera Liverpoolu i Sergio Ramosa. Obrońca Realu przepychał się z Virgilem Van Dijkiem, a potem w dziwny sposób wpadł na Kariusa. Przy okazji uderzył go prawym łokciem w lewą skroń. Niemiecki zawodnik "The Reds" upadł na murawę, ale sędzia nie zauważył tego przewinienia Hiszpana. Zaledwie dwie minuty później bramkarz angielskiej drużyny popełnił katastrofalny błąd. Wyrzucając piłkę trafił w nogę Karima Benzemy, który dał prowadzenie Realowi. Być może na roztargnienie Kariusa i złą decyzję miało wpływ mocne uderzenie w głowę od Ramosa. Zawodnik "Królewskich" jak zwykle grał ostro. W pierwszej połowie starł się z Mo Salahem. Egipcjanin z powodu uraz barku musiał zejść z murawy. W końcówce Karius popełnił kolejny fatalny w skutkach błąd. W 83. minucie przepuścił strzał Garetha Bale’a z ponad 30 metrów. Real wygrał ostatecznie 3-1 i po raz trzeci z rzędu, a 13. w historii zdobył Puchar Europy. Zdjęcie Starcie Sergio Ramosa z Lorisem Kariusem /twitter Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Real - Liverpool 3-1. Finał wypełniony łzami bólu. Wideo Eurosport te-es.pl Hurin
  13. Jurassic World: Upadłe królestwo to sequel filmu o dinozaurach z 2015 roku. Bohaterowie powrócą na opuszczoną wyspę, by uratować gatunki przed nadchodzącym kataklizmem naturalnym. Przy okazji wpadają na trop spisku, który może zmienić losy całego świata. Na chwilę przed premierą, w sieci pojawiają się kolejne materiały promocyjne. Zobaczcie spoty i materiały zza kulis: Oraz materiały zza kulis produkcji: Premiera 8 czerwca. Źródło: comickbook.com/ zdjęcie główne: Warner Bors. te-es.pl Hurin
  14. Jason Blum za pośrednictwem swoich portali społecznościowych poinformował, że fanów serii czeka w czerwcu spora niespodzianka. Czy chodzi mu właśnie o zwiastun filmu Halloween? Nie do końca wiadomo, ale wszystko na to wskazuje. Film Halloween to bezpośrednia kontynuacja horroru Johna Carpentera i opowiada o kolejnych zbrodniach dokonywanych przez seryjnego mordercę, Michaela Myersa. Reżyseruje David Gordon Green. Premiera zaplanowana jest na 19 października tego roku. Źródło: screenrant.com/ zdjęcie główne: materiały prasowe te-es.pl Hurin
  15. Wielki mecz Karima Benzemy w finale Ligi Mistrzów. Francuz zdobył jedną z bramek i przyczynił się do zwycięstwa Realu z Liverpoolem 3-1. – W Kijowie znów przeszliśmy do historii – powiedział szczęśliwy Francuz. Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Trzy rzeczy, które przyczyniły się do triumfu Realu Madryt. Wideo INTERIA.TV Real zdobył w sobotę już trzynasty Puchar Europy, trzeci z rzędu i czwarty w ostatnich pięciu latach. Benzema był jednym z bohaterów finału w Kijowie. Zdobył pierwszą bramkę i oddał kilka groźnych strzałów. - Dokonaliśmy czegoś historycznego. Mamy cudowny zespół, który nadal chce wygrywać i zdobywać kolejne tytuły. Ciągle nam mało. Jesteśmy dumni, że ten sezon zakończył się tak dobrze – cieszył się piłkarz. Francuz skomentował również swojego pierwszego gola, który padł w przedziwnych okolicznościach. Bramkarz Loris Karius chciał wyrzucić piłkę ręką do jednego z kolegów, ale Benzema wystawił nogę, zablokował futbolówkę, która wturlała się do siatki. - Wiem, że to był błąd, ale my napastnicy musimy być czujni i przewidywać takie sytuacje. Naciskałem na bramkarza i zmusiłem go do pomyłki. Podobnie było w trakcie drugiego półfinału z Bayernem – dodał. Gorącym pomeczowym tematem były także słowa Cristana Ronalda, który dał do zrozumienia, że po sezonie żegna się z Realem. – A gdzie on mógłby pójść? Zostanie z nami i tyle – dziwił się Benzema. Zdjęcie Karim Benzema /Getty Images Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Real - Liverpool 3-1. Finał wypełniony łzami bólu. Wideo Eurosport te-es.pl Hurin
×